"Nie ma szans". Pałac Prezydencki reaguje na słowa Cienkowskiej
26 maja rząd przyjął projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny. Projekt został przygotowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Projekt ustawy zakłada, że artysta z niewielkim dochodem otrzyma dopłaty do składek ZUS. Ponadto będzie mógł korzystać ze świadczeń chorobowych oraz urlopów macierzyńskich, a także z pomocy przy zmianie zawodu.
Marta Cienkowska w piątek w radiu TOK FM stwierdziła, że "absolutnie nie zawetuje pan prezydent tej ustawy".
Urzędnicy Nawrockiego: Nie ma szans na podpis
Tymczasem Wirtualna Polska postanowiła zapytać współpracowników prezydenta Nawrockiego o dalsze losy ustawy. Ci mówią wprost: nie ma żadnych szans na podpis.
– To jest właśnie poziom ich kontaktu z rzeczywistością – mówi osoba z Pałacu Prezydenckiego.
Prezydenccy urzędnicy wskazują, że jeszcze żadna grupa zawodowa w Polsce nie miała takiego przywileju, jaki proponuje artystom Cienkowska.
– Nawet górnicy nie mieli nigdy czegoś takiego, w ich przypadku wyjątek potwierdził Trybunał Konstytucyjny. To jest złamanie zasady ekwiwalentności systemu składkowego (...) Dlaczego mamy dopłacać artystom, a nie np. spawaczom czy sprzątaczkom? – mówi rozmówca portalu.
Kontrowersyjna ustawa
ustawa o zabezpieczeniu socjalnym artystów, która ma kosztować do 380 milionów złotych rocznie jest znacznie szersza niż minister Cienkowska kiedykolwiek przyznała publicznie. Chodzi o artykuł 28 projektu.
Wynika z niego, że obok polskich obywateli do dopłat na składki uprawnieni mają być między innymi:
- Obywatele wszystkich państw Unii Europejskiej przebywający w Polsce
- Cudzoziemcy z zezwoleniem na pobyt stały lub czasowy
- Cudzoziemcy, którzy uzyskali w Polsce STATUS UCHODŹCY
- Cudzoziemcy objęci ochroną uzupełniającą
- Obywatele Wielkiej Brytanii na podstawie umowy o Brexicie